Galeria
Biogram
Z wykształcenia inżynier mechanik, z powołania poszukiwacz światła, który na ścieżce akademickiej zamiast w surowe liczby, wdał się w romans z lokalną bohemą artystyczną. To właśnie tam, pośród artystycznych sporów i dymu papierosów, zrozumiał, że precyzja mechaniki to jedynie połowa jego przeznaczenia – drugą połową stała się fotografia, równie wymagająca, co uwodząca.
W akcie (nie)kontrolowanego szaleństwa porzucił dyktat pikseli na rzecz nieprzewidywalnej alchemii dziwnych roztworów. Jest jednym z niewielu ludzi w kraju, którzy dobrowolnie fundują sobie niepiękny zapach eteru w zamian za jeden, unikatowy obraz zdjęty z natury za pomocą światła, kolodium i kamery ciemnej.
Człowiek, który woli aparaty wielkoformatowe od smartfona, a gotyckie sklepienia od feedu na Instagramie. Z uporem maniaka udowadnia, że fotografia wcale nie potrzebuje prądu, by wyglądać obłędnie.
Mało mu jednak samej chemii – dla pełnego autentyzmu własnoręcznie konstruuje aparaty fotograficzne, które wyglądają, jakby właśnie wyjechały z warsztatu stolarskiego XIX wieku.
Krótko mówiąc: Współczesny alchemik, który po godzinach woli budować swoje aparaty, by potem zamienić szklane tafle w sztukę, a swój wolny czas w obrazy robione metodami, o których świat zdążył już zapomnieć.
W akcie (nie)kontrolowanego szaleństwa porzucił dyktat pikseli na rzecz nieprzewidywalnej alchemii dziwnych roztworów. Jest jednym z niewielu ludzi w kraju, którzy dobrowolnie fundują sobie niepiękny zapach eteru w zamian za jeden, unikatowy obraz zdjęty z natury za pomocą światła, kolodium i kamery ciemnej.
Człowiek, który woli aparaty wielkoformatowe od smartfona, a gotyckie sklepienia od feedu na Instagramie. Z uporem maniaka udowadnia, że fotografia wcale nie potrzebuje prądu, by wyglądać obłędnie.
Mało mu jednak samej chemii – dla pełnego autentyzmu własnoręcznie konstruuje aparaty fotograficzne, które wyglądają, jakby właśnie wyjechały z warsztatu stolarskiego XIX wieku.
Krótko mówiąc: Współczesny alchemik, który po godzinach woli budować swoje aparaty, by potem zamienić szklane tafle w sztukę, a swój wolny czas w obrazy robione metodami, o których świat zdążył już zapomnieć.
Zakres współpracy
Portret
Fashion
Glamour
Nagość zakryta
Akt