Natalia Stanczyk
W miejskim oddechu
Za szybą odbija się świat, który mija ją obojętnie. Ona stoi pośrodku zgiełku, jakby szeptała: „zauważ mnie”. Wiatr porusza jej włosami, a miasto staje się tłem dla jej wewnętrznego blasku, który nie potrzebuje potwierdzenia, by istnieć. Czeka, aż ktoś zatrzyma wzrok nie na szybie, lecz na niej. Na dziewczynie, która nauczyła się błyszczeć własnym światłem, zanim ktokolwiek je dostrzegł.